
W Łysogórkach spędziliśmy długi i pracowity weekend. Chcieliśmy zrobić jak najwięcej i mimo, że było nas tylko ośmioro zrobiliśmy naprawdę dużo: - położyliśmy kafelki w obu toaletach, zamontowaliśmy drzwi do trzech pomieszczeń, wymyliśmy wszystkie okna i drzwi, posprzątaliśmy pokoje, wypieliliśmy ogródek, popraliśmy rzeczy, posprzątaliśmy pomieszczenie na górną łazienkę oraz strych, dorobiliśmy zamek w furtce do ogrodu przed domem. To kropla w morzu potrzeb, ale kropla z naszego serca i nie poprzestajemy na tym.